Wycieczki grupowe z polskim pilotem przed 2014 rokiem
2013
Pani Maju,bardzo dziękujemy za profesjonalne przygotowanie „Naszej podróży życia” tak ją nazywaliśmy przed wyjazdem. Teraz wiemy że ta podróż nigdy się nie skończy, bo po co? Jest tak fajnie i może nawet nie tak drogo! Dziękujemy też panu Jackowi naszemu przewodnikowi, który oczarował chyba wszystkich uczestników swoją wiedzą i zaangażowaniem, zmieniając naszą podróż w niekończący się pościg za wiedzą o historii i teraźniejszości znikający za oknami pociągu państw,miast,wsi,tajgi,rzek jezior ,stepów,pustyń i religii.To niesamowity człowiek ,pasjonat swojej pracy.Mamy nadzieję ,że jeszcze kiedyś nasze drogi podróży się połączą i znów przeżyjemy wspaniałą przygodę.
A teraz kilka sugestii które mogą się przydać i organizatorom i uczestnikom takiej wyprawy.
1. Oceńmy dokładnie czy damy radę wyzwaniu które nas czeka. (zdrowie,kondycja)
2.Bardziej precyzyjnie określajmy rodzaj bagażu.(skreślmy słowo walizka chyba,ze jest to bagaż podręczny).
3.Jeden dzień więcej w Moskwie choć jedno muzeum w programie lub wcześniejszy lot do Moskwy.
4. Jeden dzień więcej nad Bajkałem (rejs na wyspę lub podróż koleją nadbajkalską)
5.Jeden dzień więcej w parku narodowym w Mongolii (czas wolny dla odbudowy duchowej)
6.Jeden dzień w Chinach jakiś park przyrodniczy lub coś podobnego.
To tylko cztery dni dłużej , to w sumie nic biorąc pod uwagę fakt, że najdroższym składnikiem kosztów był pewnie nasz transport.Wyżywić pewnie moglibyśmy się sami, to najlepsza forma.Osobiści chciałbym mieć więcej czasu na zrobienie dobrych zdjęć, choć te co udało mi się zrobić to dorobek pozwalający na kilka godzin być znów tam gdzie czas się zatrzymał na tą jedną chwilkę.Dziękujemy też wszystkim operatorom i przewodnikom zewnętrznym w Rosji,Mongolii i Chin byliście wspaniali.Pozdrawiamy Wszystkich uczestników naszej wycieczki i polecamy osobą, które planują podobną podróż jak nasza o korzystanie z Waszej oferty bo warto.
04.10.2013
Wycieczka była bardzo udana. Nie było nieprzewidzianych sytuacji. Wszyscy doskonale się czuli i mile spędzali czas. Morderczy był pierwszy dzień w Moskwie. Potem już z górki. Wydaje nam się,że rejs po rzece Moskwie powinien być w programie. Szkoda,że nie było zadnej planowanej kolacji w Moskwie. W Listwiance przydałby się bus,chociazby podwieżć do kolejki na górę Czerskiego (inni turyści byli podwożeni). Podróż koleją zupełnie dobra. Pan Jacek jest wspaniałym pilotem z ogromną wiedzą i duzym bagażem doświadczeń. Trasa wycieczki ciekawie opracowana.Każde miejsce pobytu pozastawiło wiele ciekawych obrazów w pamięci.Na mnie największe wrażenie wywarła Mongolia. Była to nietypowa podróz (ze względu na środek transportu), ale bardzo było warto pojechać. Dziękujemy.
20.09.2013
Generalnie całą
– organizacja – wzorowa, wszystko było na czas, żadnych spóznień,czekania na autokar,pilota itp
– hotele i wyżywienie zgodne z oczekiwaniami, moja ocena zgodna z trasą,tj. Moskwa-UłanBator- Pekin.
– program zwiedzania – napięty i intensywny – szczególnie w pierwsze dni w Moskwie i Pekinie.
– przejazd transsibem – pierwsze wrażenie – jak my się pomieścimy w 4-kę w przedziale – potem było całkiem wygodnie, a widoki niezapomniane.
– pilot p. Jacek – pełen profesjonalizm, ogromna wiedza, opiekuńczość – nie tylko moim zdaniem przekazywał zbyt wiele szczegółów, które przy intensywności zwiedzania powodowały pewien w głowach…
Jeśli mógbym coś zasugerować to wydłużenie pobytu o jeden dzień w Moskwie i Pekinie – koszt nie byłby dużo wyższy, a program zwiedzania jeszcze bardziej .
15.09.2013
wycieczka wspaniała,pilot rewelacyjny ,jeśli coś można zasugerować to wydłużyć pobyt nad Bajkałem/wyspa Olchon,podróż koleją krugobajkalską/
15.09.2013
Wyprawa znakomicie zorganizowana. Program realizowany zgodnie z harmonogramem, bez najmniejszych opóźnień czy zmian. Komfort i dużo uroku nadawało profesjonalne prowadzenie grupy przez pilota Jacka. Potrafił w niekonfliktowy sposób zdyscyplinować zespół co miało zasadniczy wpływ na spokojny przebieg i realizację programu. Pilot przekazywał moc informacji i ciekawostek. Był też świetnym towarzyszem podróży, pomocnym w każdych okolicznościach nawet nie koniecznie związanych z programem. Niefartem była konieczność przebywania w wagonie podczas zmiany podwozia na chińskiej granicy. Pogranicznicy nie zdążyli oddać paszportów, nie mogliśmy zatem wyjść na dworzec. Całość programu godna polecenia. Opinie o trudach, niewygodach, brudzie itp. można włożyć między bajki. Zapewne wybierzemy się jeszcze kiedyś na coś…. organizowane przez to biuro… i z tym pilotem. Odrębna pochwała dla wszystkich członków wyprawy; fajni, zdyscyplinowani na poziomie. Dzięki za miłe towarzystwo.
17.07.2013
Moskwa: dzień pierwszy – wszystko O.K. wg programu. Dzień drugi – zamiast Wróblowych Wzgórz my zwiedziliśmy Muzeum im. Puszkina, gdzie dopisało nam szczęście, ponieważ prócz ekspozycji stałej trafiliśmy na dzieła Tycjana oraz kolekcję prac awangardy okresu wiktoriańskiego; ponadto galerię europejską i amerykańską XIX i XX wieku (coś wspaniałego!). Rosjanie w takich przypadkach mówią: Wam powiezło! Vis a vis muzeum można zwiedzić „nowy” Sobór Chrystusa Zbawiciela – wielka atrakcja nie tylko religijna, ale także turystyczno-historyczna.
Irkuck nic szczególnego – dlatego z niecierpliwością czekaliśmy na widoki Bajkału. Poznaliśmy wcześniej sporo dużych wód, ale słonych, a tu nagle największa i to słodka. Przyjęliśmy Bajkał ze spokojem i należną mu „Bradziagą”. Natomiast wielki kurort Listwianka jest i chyba długo b ędzie wielką wioską , po ulicach której nad ranem krowy chodzą samopas bez pastucha, ale za to z prawem pierwszeństwa przechodu. Hotel BRYZA zawodzi porównaniu z innymi hotelami; atrakcją byłby hotel, w którym onegdaj miał rezydować prezydent Eisenhower. Mankamenty te rekompensuje w pełni wspaniały OMUL – pyszności!!! Skansen w Talcy jeszcze „in statu nascendi” – za lat wiele… będzie co oglądać. W irkuckim programie odnotowano czas na zakupy – tylko co kupować?
Klasą dla siebie i dla nas był oczywiście Pan Jacek. Lokalni przewodnicy w Rosji, Mongolii i Chinach, to zaledwie kwiatek do kożucha na tle wiedzy historycznej, znajomości dobrej turystyki, zwyczajów lokalnych itd. Pana Jacka. Rodzi się pytanie czy w ogóle są potrzebni?
No i oczywiście jurty. Zostałem sromotnie skarcony przez jurtę 7, ponieważ wchodząc do niej zbyt mało się jej ukłoniłem (słońce biło w oczy) i poprzeczna krawędź drzwi pozostawiła krwawy ślad na mojej głowie. Warunki jak na obozie harcerskim, ale za to przyroda, zapachy traw i kwiatów, wspinaczki na górki sprzyjały wypoczynkowi.
W Pekinie następuje wyzwolenie ze szlaku kolejowego, którego mamy już dosyć po 7622 km. Pekin jest dla nas trudny klimatycznie: temp. 33 C deszcz i smog dają się we znaki. Zwiedzamy i Plac Tiananmen, i Zakazane Miasto, a także świątynię niebios. Tu i ówdzie służymy tubylcom jako dodatek egzotyczny do zdjęć robionych przez nich. Atrakcją dla naszej czwórki jest wieczór spędzony w chutongu przy wyśmienitej kaczce i innych specjałach kuchni chińskiej. Niestety nie radziliśmy sobie z pałeczkami (widelec był niezbędny), natomiast Chińczycy zaskakują nas pałaszowaniem zupy pałeczkami. Drugi dzień przy lepszej pogodzie (bez deszczu) zdobywamy MUR. Pekin dla mnie nie był miejscem nieznanym; byłem tu w 1998r. Natomiast niesłychanym zaskoczeniem były tak dynamiczne zmiany, które tam nastąpiły w minionym 15-leciu. Zupełnie nie mogłem odnaleźć znanego mnie Pekinu sprzed lat, a to za sprawą infrastruktury (fantastyczne drogi i obwodnice wielopasmowe i wielopoziomowe), imponująca nowoczesna architektura (hotele, banki, chociaż chutongi chyba nadal dominują), l iczba samochodów osobowych (onegdaj dominowały rowery i riksze), wielobarwność ludzi na ulicach (wówczas mundury Mao), no i kwartał olimpijsaki z 2008r. To wszystko sprawia wielkie wrażenie; dla mnie większe niż Nowy York, którym byłem wręcz rozczarowany.
Słów kilka o kuchni i wyżywieniu:
Dokonanie wyboru specyfików kulinarnych w różnych krajach jest oczywiście sprawą nader indywidualną wszak „de gustibus non est disputandum”. moje wybory i zakupy wiktuałów:
Rosja: – czarny chleb Borodiński (nie ma równych w świecie!), – OMUL – pomimo że wspaniały to lokata 2, – pielimienije (baranio-wołowe), – i coś męskiego – koniak armeński i azerbejdżański (dostępne w zapadłej wsi granicznej z Mongolią)
Mongolia: – aj- rak (wielkie rozczarowanie); nie mieliśmy szczęścia trafić na jagnięcinę lub smacznego barana
Chiny – kaczka po pekińsku (ale nie ta w restauracji, ale w chutongu); zdecydowanie nie – jaj po pekińsku (po 40 dniach)
Poza tym w hotelach śniadania europejskie, ale b.mało owoców
14.07.2013
Przede wszystkim chciałbym pogratulować organizacji całej wycieczki. Wszystko było dograne perfekcyjnie. W każdym miejscu oczekiwali na nas lokalni przewodnicy wraz z transportem. Opieka na bieżąco, cały pobyt bez najmniejszych zakłóceń. Oczywiście ogromną zasługę w tym ma nasz nieceniony przewodnik pan Jacek. Wrażenia z całego pobytu niesamowite. Każde miejsce ma swój niepowtarzalny urok. Osobiście jestem bardzo zadowolony z pobytu. Serdecznie dziękuję za stworzenie takiej oferty. W przyszłości chętnie skorzystam z innych ofert Waszego Biura i będę je polecał wszystkim znajomym.
13.07.2013
Jesteśmy od wczoraj w domu, ale dopiero teraz, po dzisiejszej nocy, poczuliśmy właściwy czas. Oto nasze wrażenia z wycieczki.
Bardzo, bardzo podobało się nam!!!
Hotele spełniały wszystkie wymagania.Natomiast przedziały w trzech pociągach, którymi jechaliśmy, zdziwiły nas, oczywiście pozytywnie. Było bardzo czysto, pościel śnieżno biała, obsługa bez przerwy sprzątała, myła, zbierała śmieci, była woda w toaletach, papier i ręczniki papierowe. W pociągu do Pekinu panie w nocy myły okna i prały chodnik w korytarzu!!! Szkoda, że nie jest tak w polskich pociągach.
Najmilszym zaskoczeniem był nocleg w jurtach i sam pobyt na stepie w Mongolii.Było przepięknie!!! Okolica bajkowa, chciałoby się zostać tam na dłużej. Posiłki bardzo smaczne, duże ilości, których nie sposób było zjeść. Prosiliśmy Jacka, żeby przeprosił za to w naszym imieniu, aby nie pomyśleli, że nam nie smakuje!!!
Po przejeździe przez bezkresną tajgę, gdzie czasami pokazywały się jakieś domki, przez stepy, na których widać było dużo zwierząt, ale rzadko widziało się człowieka- przyjazd do Pekinu, pełnego ludzi, widok wielkich budowli, rozmach, hałas, gorąco – był szokiem.
Nie będę się szczegółowo rozpisywać, bo musiałabym napisać małą książkę!!! Wszystko było piękne, inne, a wycieczka spełniła nasze oczekiwania. Dodam tylko, że widziałam wszystkie europejskie stolice. Dotychczas, wg mnie najpiękniejszy był Paryż i Praga.Teraz dołączyła do nich Moskwa!
Nie wspomniałam jeszcze o bezkresnym Bajkale. Umoczyliśmy w nim nogi i posmakowaliśmy wodę!!! Teraz będziemy tylko wspominać: ” my tam byliśmy, widzieliśmy na własne oczy!”
Muszę jeszcze powiedzieć, że duże wrażenie zrobił na nas wspaniały koncert w Teatrze Narodowym w Ułan Bator. Potrzebna była taka chwila wyciszenia i zastanowienia. Piękna muzyka, opowiadająca o smutnych i radosnych chwilach życia.Jeszcze teraz łza kręci się w oku. Do tego energetyczne tańce, piękne stroje ludowe. Było to wspaniałe przeżycie!!!
Za bardzo się rozpisałam. Chcę tylko dodać, że Jacek był odpowiednim człowiekiem na odpowiednim miejscu. Wszystko ogarniał z niezwykłym spokojem i kompetencją. Był bardzo pomocny, grzeczny i koleżeński. Zresztą cała nasza grupa bardzo szybko stała się prawie starą paczka znajomych i również dlatego było tak fajnie!!!!
Bardzo mocno pozdrawiamy, dziękujemy za wszystko!!! Gdy opracujemy dokument z tej wycieczki, pozwolimy sobie przesłać go Pani.
12.07.2013
Jesteśmy bardzo zadowoleni z wycieczki, spełniła ona wszystkie nasze oczekiwania: opieka pilota , hotele , wyżywienie , program były bez zarzutu. Organizacje wycieczki uważam za wzorową. Będzie nam miło móc w przyszłości skorzystać z usług Pani biura podróży.
11.07.2013
Wrażenia niezapomniane. Pan Jacek okazał się doskonałym przewodnikiem z b. dużą wiedzą. Jedynie hotel w Chinach okazał się brudny. Na moją prośbę o posprzątanie choćby w łazience( strasznie brudna) zmieniono nam tylko ręczniki. To samo dotyczyło chińskiego pociągu- wagon brudny. Ogólne z wycieczki jestem b. zadowolona, choć nie ukrywam,że było to trochę męczące.
27.06.2013
Wycieczka była ciekawa , przede wszystkim mieliśmy orła za przewodnika.Pan Jacek bardzo się nami opiekował nawet swój prywatny czas nam poświęcał.Ponadto ma olbrzymią wiedzę. Byliśmy pod wrażeniem na wszystkie pytania błyskawicznie odpowiadał zrobił nam wykład z historii Rosji. Więc Pan Jacek to gwoźdź programu.
Pociągi jak to w Rosji nic nas nie zdziwiło- ja przynajmniej na ten numer byłam przygotowana i nie oczekiwałam nic specjalnego. Oczywiście jak Pani wie przedziały były nieco zniszczone w toalecie bywało,że papieru zabrakło , okna były brudne i nie działała klimatyzacja. Ale wiadomo to Rosja a nie Japonia.
Ja osobiście byłam zachwycona Chinami. Byłam tam w 1979 roku i teraz zobaczyłam ich cud gospodarczy.Mongolia jest dzika i przepiękna, oczywiście poza stolicą , która jest chyba najbrzydszą stolicą świata.Park w którym mieszkaliśmy jest przepiękny.Bajkał mnie trochę rozczarował a głownie Listwianka.Myślałam,że jest to uporządkowana miejscowość z ładnymi budynkami a tu bałagan w architekturze.Jazda pociągiem mogla być trochę skrócona. Natomiast San Petersburg przepiękny – szkoda,że tak krotko w nim byliśmy.
24.06.2013
1. Myślę, że z naszej strony była to zła decyzja, żeby zmienić kierunek i jechać z Pekunu na zachód. Długi przejazd na początku, z częściowo wlasną żywnością a potem odpoczynek w Mongolii i możliwość zakupów w Chinach sprawiają, że odwrotmy kierunek jest lepszym wyborem.
2. Pan Jacek był chyba najlepszym pilotem grupy z jakim miałam styczność. Bardzo duża wiedza, zorganizowany, pomocny i uczynny.
3. Wagony od Irkucka do Petersburga zniszczone, tapicerka poplamiona, ale czystość toalet i pościeli bez zarzutu. Poza tym jak na taką trasę pociąg zatrzymywał się zbyt często i jechał dość wolni. Jeśli to był pospieszny, to napewno jest jeszcze jakiś ekspres jadący szybciej, z mniejszą ilością przystanków i sadzę, że o trochę wyższym standarcie np. takim jak pociąg Ułan-Bator/Irkuck.
4.Hotele standart wystarczający, lokalizacje bardzo dobre.
5. Kolacja pożegnalna to zupelne nieporozumienie. Przy takiej okazji grupa chce nie tylko zjeśc ale i posiedzieć, pobawić się. A tu dostaliśmy możliwość zjedzenia standartowej kolacji w systemie zjedz i wychodź. Jeśli tak to musi być, to w programie niech nie pisze „Kolacja Pożegnalna” tylko mpo prostu „Kolacja” i nie będzie nieporozumieńęba.
20.06.2013
2012
Przyznam się, że było lepiej niż spodziewałem się. Podróż pociągiem może i trochę męcząca ale to należalo kalkulować. Bardzo wysoka ocena naszego pilota p. Jacka. Zaskoczył wiedza, erudycją ale też i umiejętnością panowania nad całością. Będę popularyzował trasę wśród przyjacioł. Warto.
14.09.2012
Pozwole sobie na goraco napisac pare slow. Jestem pod wrazeniem i pelan uznania co do sprawnosci zoganizowania pobytu, transfeow i hotelii ec. Przewodnik P. Jacek wykazal sie bardzo duza wiedza co do kierowania grupa oraz zasobem wiadomosci dot. zagadnien danego kraju, nalezy zauwazyc iz ma Pani b. dobra kadre. Moje gratulacje. Pozwole sobie do Pani napisac wiecej w pozniejszm terminie.
13.09.2012
Wróciliśmy i poniżej nasze wrażenia.
Ogólnie było super :-))). Zachwycił nas Bajkał i mongolska przyroda. Bardzo podobał nam się Pekin. Moskwą byliśmy trochę rozczarowani ale to może też wina pogody, która akurat w Moskwie była wyjątkowo paskudna. Można pomyśleć nad drobną modyfikacją programu tak aby Irkuck zwiedzać zaraz po przyjeździe do tego miasta – miałoby to dwie zalety – w niedzielny poranek ruch w mieście jest zdecydowanie mniejszy więc więcej czasu możnaby przeznaczyć na zwiedzanie (przy tym układzie, który jest niestety większość czasu spędza się w autokarze a szkoda bo Irkuck to naprawdę bardzo ładne miasto i warto się mu przyjrzeć z bliska a nie zza szyb autobusu) i nie musielibyśmy bez sensu czekać ponad 2 godziny na zwolnienie pokoi w Listwiance (co niestety wywołało niepotrzebną nerwowość). Brakowało nam też dodatkowego dnia w Pekinie (albo chociaż pełnego popołudnia) na samodzielne zwiedzanie miasta.
Warunki w hotelach super – może poza Pekinem gdzie hotel był w świetnym położeniu ale standard miał zdecydowanie niższy niż pozostałe.
Warunki w pociągu również OK. Pociąg Moskwa-Irkuck bardzo komfortowy (był nawet prysznic) tylko akurat w naszym wagonie klimatyzacja trochę nawalała. Na początku trochę obawialiśmy się przedziałów w innym wagonie niż reszta grupy ale ostatecznie wyszło bardzo fajnie – trafiliśmy na wspaniałe towarzystwo. Pociąg Irkuck-Ułan Bator i Ułan-Bator-Pekin zdecydowanie mniej komfortowy ale też OK.
Z czystym sumieniem możemy polecić wycieczkę innym.
13.09.2012
Jesteśmy z mężem bardzo zadowoleni,zarówno z programu jak i organizacji. Wielkie uznanie dla Pani pracy. O podróży transsyberyjskiej myśleliśmy już od roku. Cieszę się, że znalazłam Pani ofertę w internecie; całkowicie spełniła nasze oczekiwania, nawet z nawiązką. Rodzina żartowała,że pojechaliśmy w podróż poślubną po trzydziestu latach. Bardzo interesującą. Chcę też za Pani pośrednictwem podziękować pilotowi – p.Jackowi, który był dla nas „matką, ojcem” i kopalnią wiedzy; słowem- właściwy człowiek, na właściwym stanowisku. W przyszłym roku planujemy wyjazd do Petersburga /czerwiec,lipiec/. Może macie w ofercie taką wycieczkę?
09.08.2012
Impreza była bardzo udana, program bogaty i dopracowany, opieka super /polski przewodnik P. Jacek to skarbnica wiedzy, kulturalny, zaangażowany i z dużym poczuciem humoru, dobry organizator,doskonale panujący nad grupą, lokalni przewodnicy bardzo sympatyczni, wyjątkowo serdeczna P. Przewodnik z Irkucka, kierowca mongolski niesamowity szczególnie podczas ekstremalnej jazdy po mieście i stepowych bezdrożach / P. Jacek podpowiadał i umożliwiał jak zagospodarować czas wolny, chociaż nie było go zbyt dużo, ojcował nam świetnie dlatego czuliśmy się bezpiecznie. Na kremlu zabrakło, to naturalnie subiektywne odczucie, w państwa programie zwiedzenia choć jednego obiektu muzealnego np. udostępnionych sal w zbrojowni, lub dzwonnicy czy wieżach. Wywiezienie chętnych osób do choć na chwilę do Galerii Trietiakowskiej ze wskazaniem kilku charakterystycznych sal, albo eksponatów.
Dzięki sugestiom P. Jacka bardzo udał się nam załatwiony we własnym zakresie rejs po rzece Moskwie i oglądanie starego miasta od strony rzeki to było nie zapomniane przeżycie. Podobnie pokusiliśmy się w czasie wolnym na zwiedzenie Galerii Trietiakowskiej, chociaż nie zdążyliśmy obejrzeć Władimirskoj Ikony Bogaridicy- najświętszego obrazu Rosji, bo kaplica jest otwarta do godziny 15.30 szkoda. Obejrzeliśmy inne ikony są niesamowite, Sale malarstwa XIV, XV, XVI, XVII i XVIII w. /Zachwycił nas Szyszkin , Iwanow/ polecamy chociaż takie minimum, warto. A państwa zachęcam do drobnych modyfikacji programu, po takich przeżyciach chce się wrócić do tego miejsca.
Indywidualne spacery po Irkucku, Mongolskich stepach i Pekinie w czasie w wolnym to również nie zapomniane przeżycia zachęcamy . wszędzie czuliśmy się bezpiecznie, podejmowano nas mile , z sympatią i uśmiechem. Dzięki za wspólnie spędzony czas, wyprawa była niesamowita. Hotele jak to hotele niezłe, ale nie dla nich tam pojechaliśmy, jedzonko też ciekawe. Pociągi i nie dogodności to też swego rodzaju folklor i oddawały jakąś namiastkę oraz klimat miejsc w jakich się znajdowaliśmy podczas podróży. Wyprawę polecam wszystkim, kto ceni sobie chęć obserwowania i poznawania jaki ten świat jest niesamowity, na pewno nie jest on taki jaki istniał w moich wyobrażeniach, warto coś zobaczyć, a potem osądzać wszystkie miejsca, które widziałam są ciekawe Moskwa piękna, bajkalska i mongolska przyroda cudowna.Pekin i Mur Chiński niesamowity, Ułan Bator – nie spotykany. Wiem, że to było tylko minimum, ale może kiedyś jeszcze raz trafię do miejsc, które mnie zafascynowały, nie były to zwykłe wczasy, to super wyprawa. Polecamy się – może spotkamy się na podobnych przedsięwzięcia.
19.07.2012
Jesteśmy bardzo zadowoleni pilot z ogromna wiedzą i świetnie radzący sobie z grupą lokalni przewodnicy bardzo sympatyczni szczególnie Pani z Irkucka brakowało jeszcze 1 dnia odpoczynku w jurtach – piękne widoki może państwo zorganizuja wczasy np bajkał mongolia , oderwanie od świata bez tv, bez kompa jeszcze zasięg bu mógł zginąć telefonów. Tempo i program bardzo bogaty , hotele bardzo fajne obsługa też, nigdzie nie spotkalismy się z jakimś gestem niechęci. Zdecydowanie zmienilismy poglądy na kraje odwiedzane Rosję przede wszystkim, o Mongolii niewiele wiedzieliśmy, Chiny też zrobiły oromne wrazenie tam my bylismy dodatkowa atrakcją turystyczna dla chińczyków fotografowali się z nami, jeszcze nigdy nie widziałem takiej masy ludz. Pociagi swietnie dobrane Rosija najbardziej komfortowa nawet monitor w przedziale,prysznic 3 wagony dalej.co zaskakuje to punktualność kolei- jak oni to robią.nawet dało się przeżyć te dziwne granice rosyjsko – mongolska i mongolsko – chińska wszystko uwzględnione w rozkładzie. Sory za styli ortografie ale niestety powroty sa bolesne wir pracy.
19.07.2012
Pragniemy podziękować za organizację w/w imprezy Program został zrealizowany przy współudziale pilota i przewodników(szczególnie należy wyróżnić przewodniczki w Irkucku i Mongolii).Zakwaterowanie i wyżywienie b.dobre. Uciążliwe przejścia graniczne i pociąg Mongolia-Chiny.Należy wyróżnić pilota p.Jacka za kompetencje i zaangażowanie. Będziemy polecać Państwa usługi ,prosimy o informacie o innych imprezach szczególnie w okresie przyszłorocznch wakacji zimowych i letnich.
15.07.2012
Wycieczka bardzo nam się podobała, zwłaszcza Chiny. Jedyna sugestia dotyczy zwiedzania Moskwy. Na własną rękę, drugiego dnia, podczas wolnego czasu, kupiliśmy rejs statkiem wzdłuż murów Kremla aż do Wróblowych Wzgórz. I dopiero wtedy zachwyciła nas Moskwa. W związku z tym można by było dopłynąć statkiem do tych wzgórz i potem wrócić metrem, jak to już się potem odbyło. Przy okazji można było zobaczyć ten ogromny pomnik Piotra l.
Druga sprawa to informacje na stronie, chyba trzeba je będzie trochę uaktualnić. Podczas czytania odnieśliśmy wrażenie, że będą bardzo ciężkie warunki w pociągu natomiast okazało się, że rosyjski i mongolski wagon jest bardzo nowoczesny i wygodny. Do tego piękne przedziały restauracyjne i prysznic (córka znalazła gdzieś nawet informacje o robieniu w łazience natrysku z dziurawej butelki, dlatego dobrze by było zamieścić ten nowocześniejszy obraz Rosji). Wszędzie na stacjach jest mnóstwo miejsc, gdzie można kupić jedzenie, więc w naszym przypadku zabierane z Polski zupki instant zostały wyrzucone. Pewnie także dlatego, że próbowaliśmy regionalnego jedzenia:-)
Bardzo nam się podobały niespodzianki w postaci dodatkowych atrakcji tj. sklep z kaszmirem, z jedwabiem, herbaciarnia itp. Potem musieliśmy uważnie pakować walizki żeby nie przekroczyć zalecanej wagi :-)
Wolny cały dzień w Pekinie był także bardzo udany. Mogliśmy sami pozwiedzać, czuliśmy się bardzo bezpieczni i mile zaskoczeni mentalnością chińczyków. Informacje, których czasem udzielał Jacek były przesadzone, ale doceniamy, że chciał nas chronić. Lepiej być mile zaskoczonym.
13.07.2012
Wycieczka super – organizacja,program,wyżywienie.Szacunek dla Pana Jacka jako przewodnika /jego wiadomości i ciekawostki na temat poszczególnych miejsc,ludności godne podziwu./ Opiekował się nami bardzo troskliwie.
13.07.2012
Już nieco ochłonęłam po podróży więc dzielę się pierwszymi wrażeniami,by jednocześnie odpowiedzieć na Pani prośbę.Było ekscytująco od pierwszego spotkania z pilotem-P.Jackiem.I pobyt w Rosji,i bajeczne widoki Mongolii ,i kakofonia dźwięków ,barw i zapachów Chin-tego nie da się ocenić jednym lakonicznym stwierdzeniem.Muszę więc dodać,iż w czasie tej niezwykłej wyprawy pisałam tzw.Dziennik podróży.ńa razie jest tego ok.200 stron rękopisu-bez zdjęć,wklejanek itp.Atmosfera prześwietna,miejsca docelowe to cuda natury i potęgi ludzkiego umysłu.Podróż pociągiem to egzamin z tolerancji,to dotyk innego wymiaru życia.Trzeba dodać,że zrealizowaliśmy 150 % programu,a to dzięki naszemu pilotowi,który ma niespożytą energię,jest konsekwentny,ma ogromną wiedzę i charyzmę,cechuje go też chęć przekazania swojej pasji innym.Bardzo się cieszę,iż udało mi się skorzystać z oferty Pani biura i na pewno nie była to ostatnia podróż organizowana przez Pani biuro,w której uczestniczyłam.Pilnie będę śledzić inne propozycje,zwłaszcza gdy pilotował je będzie Pan Jacek.
12.07.2012
Wróciliśmy – Pobyt w Moskwie, Irkucku, Listwiance, Ułan Bator, w Tamirze oraz w Pekinie i okolicach były ok z plusem. Duży szacunek za perfekcyjną organizację imprezy – wszędzie kompetentni i operatywni przewodnicy oraz nienaganna organizacja transferów. Pan Jacek – super przewodnik. Dochodzimy powoli do siebie, regenerujemy wątroby i napewnio ponownie spotkamy się z Eyand Travel.
11.07.2012
2011
Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyprawy. Wróciliśmy pełni wrażeń. Organizacja na piątkę. Noclegi w porządku, chociaż w Listwiance nie wszystkie pokoje miały osobne łazienki. W pociągu z Moskwy do Irkucka było trochę duszno, bo nie działała klimatyzacja, ale na szczęście nie było upału, więc można było wytrzymać, myślę, że w środku lata byłoby gorzej. Podczas zwiedzania czas był wykorzystany optymalnie, zobaczyliśmy dużo. Szkoda rejsu po Bajkale, ale rozumiemy sytuację. Mamy niedosyt Bajkału. przydałby się chociaż jeden dzień dłużej. Koncert w Ułan Bator umożliwił nam poznanie folkloru mongolskiego w pięknej oprawie. Wszystkie posiłki smaczne i urozmaicone. Kolacja w Mongolii to słodkie obżarstwo z występami kucharzy. Jedzenie w Pekinie wyrafinowane i smaczne. Pan Jacek zapewniał nam bezpieczeństwo i służył wiedzą i pomocą. Dziękujemy za wszystko i czekamy na przewodnik transsyberyjski, który zamówiliśmy u pana Jacka.
20.09.2011
Piszę w imieniu naszej czworki z Torunia,aby podziekowac za tak wspaniale zorganizowaną wycieczkę.Zwiedzilismy bardzo duzo,mamy mnostwo wrazeń,caly program zrealizowany,a nawet więcej.Także reakcja biura na niezależne od nikogo zmiany trasy byla godna podziwu.Z całą pewnością bedziemy polecać Eyand Travel naszym znajomym,a pewnie jeszcze kiedyś zglosimy się do Pani biura,wiedząc,że przeżyjemy wspaniała przygodę.
18.09.2011
Dziękuję za zorganizowanie wycieczki i za przydzielenie do niej wspaniałego pilota,którego wiedza,doświadczenie,stanowczość i opiekuńczość czynią wycieczkę jeszcze bardziej ciekawą i zarazem bezpieczną.
16.09.2011
Bardzo dziekujemy za doskonale zorganizowany wyjazd,nie było potkniec,wszystko zapiete na 5!!!Jacek jako przewodnik godny polecenia!(duza wiedza i umiejetność przekazania jej jak i organizacyjnie swietnie przygotowany-widać doswiadczenie). Będe wasze biuro polecał i pewnie sami skorzystamy z innej interesujacej oferty !!!
18.07.2011
Jestem zachwycona wycieczką, pomijając doznania zmysłowe, jestem zadowolona z profesjonalnej organizacji oraz nie szczędzę pochwał pod adresem Pana Jacka (znakomity przewodnik). Myślę, że nie jest to mój ostatni wyjazd zorganizowany przez Pani firmę. Poleciłam Panią także już moim znajomym. Jeszcze raz serdecznie dziękuję.
12.07.2011
Dziękuję za wspaniałą i bardzo dobrze zorganizowaną wyprawę. Pozostaną z niej w mojej pamięci niezapomniane wspomnienia. Warunki w pociągu i noclegi lepsze niż się spodziewałam. Nawet łóżko polowe w Pekinie dostawione do pokoju 2 osobowego nie zmieni mojej pozytywnej opinii o odbytej podróży. Program wycieczki bardzo ciekawy. Należy tu zaznaczyć , że duży wpływ na pozytywną ocenę o wycieczce miała osoba naszego opiekuna i przewodnika Pana Jacka . Dzięki jego dużej wiedzy mieliśmy bardzo ciekawe lekcje historii, myślę, że w dużym stopniu wykraczające poza program imprezy. Bardzo profesjonalnie opikował się grupą i dbał o nasze dobre samopoczucie. Jeżeli w ofercie biura znajdę w przyszłości interesującą dla siebie ofertę, to będę starała się z niej skorzystać . Będę również polecała usługi Państwa biura moim znajomym.
10.07.2011
Z wyjazdu jesteśmy ze wszech miar zadowoleni . Nas osobiście najbardziej urzekła Mongolia . Chcemy tu wrócić na dłużej Program był b. ciekawy i urozmaicony . Jacek – pilot pod każdym względem profesjonalista !!! Organizacja poszczególnych etapów bez zarzutu. W zasadzie nie było żadnych słabych punktów Odprawy graniczne Rosja-Mongolia-Chiny były rzeczywiście utrapieniem , ale to też jakaś nowość dla nas …. Grupa zintegrowała się bardzo szybko , przy czym stałym miejscem integracji był nasz przedział … I to przez 24 godziny na dobę ! Stąd trudno utyskiwać na wagon 2 klasy , gdyż i tak tzw. „czasu własnego” nie mieliśmy w ogóle . W żadnym wypadku nie narzekamy jednak na ten fakt . Podsumowując : Serwis Eyand Travel oceniamy bardzo wysoko i serdecznie dziekujemy Pani za wysiłek w organizacji tak trudnej przecież imprezy .
09.07.2011
Dziękuję za wspaniałą wyprawę… pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wspaniałego, mądrego oraz nie raz wyrozumiałego oraz inteligentnego przewodnika… z Panem Jackiem to bym chciał jeszcze raz pojechać dokądkolwiek ale z nim… jeszcze raz dziękuję i napewno wszyscy byli zadowoleni tak jak ja…
08.07.2011
2010
Dobrym rozwiazaniem była podroz 2. klasa Moskwa – Irkurck. Pociag (nr 340) nie był nowy, ale czysty, no i zawsze była woda w toalecie :- ) Można było spotkac innych podrozujacych, ale jednak było czasami troche prywatnosci w zamknietym przedziale. Z drugiej strony podobala mi się 8h podroz w 3 klasie Irkuck – Ulan Ude, gdzie można było poczuc bardziej rosyjskiego ducha.
05.10.2010
2nd as well as 3rd class I enjoyed, also coz of the wonderful people I encounterd
04.10.2010
Wróciliśmy, wszystko się udało, było fantastycznie, dziękujemy bardzo za pomoc. Wszystko nam się podobało, żałuję tylko, że nie było czasu wrócić pociągiem :-). Kiedyś trzeba się będzie jeszcze przejechać BAM-em. Materiały były bardzo przydatne, wszystkie miejsca znaleźliśmy łatwo i bez problemu. I rzeczywiście, miała Pani rację, trzecia klasa jest fajniejsza od drugiej :-). Interakcja z ludźmi to jedna sprawa, ale w tej drugiej klasie strasznie wiało, bo wagony były dużo starsze, znacznie mniej szczelne, a przez to, że były przedziały, to jakoś ogólnie było zimniej. I szyba była tak brudna i podrapana, że już absolutnie zdjęć się nie dało przez nią robić, niestety. No i trochę żałuję, że fragment nad Bajkałem jechaliśmy w nocy, ale na szczęście Bajkał sobie obejrzeliśmy wcześniej.
28.09.2010
Trasa Moskwa – Irkuck była ciężkim doświadczeniem- po pierwsze ze względu na towarzystwo rosyjskich alkoholików, których mieliśmy pecha spotkać w naszej części wagonu. Po drugie- 3i pół doby w pociągu to ponad nasze siły, ale na te dwie rzeczy Państwo jako biuro nie mieliście wpływu. Czystość w wagonie, w szczególności w toalecie pozostawiała wiele do życzenia. W wagonie brzydko pachniało, łóżka były za krótkie- na to oczywiście również nie mieliście Państwo wpływu, ale opisuję Pani wszystkie nasze wrażenia. Dodatkowo na tym odcinku ukradziono mi telefon komórkowy, tak więc w mojej ocenie twierdzenia o tym, że w III klasie jest bezpiecznie etc. to pobożne życzenia, a nie – prawda :( Na trasie Irkuck- Ułan Bator i Ułan Bator-Pekin podróż upłynęła nam już miło. Tak więc – III klasy nikomu nie polecę, natomiast myślę, że II klasa jest jak najbardziej ok. Pociąg Moskwa – Irkuck (nr 2 – Rossija) był „najładniejszy”. Chyba najnowsze wagony. II klasa w tym pociągu wyglądała b. fajnie, w przedziałach znajdowały się nawet telewizory (sic!) Kolejne pociągi (nr 362 do Ułan Bator i nr 24 do Pekinu) już słabsze, starsze wagony etc. I tak wydawały nam się luksusem w porównaniu w plackartą…
21.09.2010
Podróż naprawdę udana, niezapomniana a pogoda i Syberia cudowne. Całe szczęście, że wybraliśmy 3 klasę, płackartę – zamknięci w wagonie kupe nie poznalibyśmy tylu ciekawych ludzi. Do 3 klasy byłem przekonany już przed wyjazdem, do tego, że to właśnie będzie ciekawszy sposób podróży – wyjazd w tym mnie utwierdził.
15.09.2010
3 klasa byla lepsza niz sie spodziewalismy, no moze w Moskwie bylo troche cieplej i wiecej dymu niz bym oczekiwal. Do Uralu ze 30-35 stopni mielismy w przedziale.
02.09.2010
Do Ulan Ude udało sie dojechać na czas , odbiór biletów i sama podróż przebiegły bez żadnych problemów. Plackartna jechałem już kolejny raz, jej „klimat” zresztą bardzo sobie cenię (może za wyjątkiem podróży w upalne letnie dni), do tego współpasażerowie byli bardzo sympatyczni.
25.08.2010
Podroz minela wspaniale, jestesmy bardzo zadowoleni. Pociag z Pekinu do Irkutska byl w porownaniu z tym drugim wersja luksusowa. Na poczatku troche pozalowalismy tej trzeciej klasy ale potem, gdy zaczelismy rozmawiac z naszymi towarzyszami podrozy to zmienil sie nasz punkt widzenia i nic nam juz nie przeszkadzalo.Wrecz osmiele sie powiedziec ze bylo rewelacyjnie.
25.08.2010
Musze przyznac ze podroz koleja nie mogla minac lepiej. Poznalam wspanialaych ludzi i przezylam niesamowite chwile. Nie przesadzam! A wybor 3 klasy byl trafiony w dziesiatke.
25.08.2010
Wszystko przebieglo bardzo sprawnie. Nawet jakbym chcial to nie moglbym sie do nieczego przyczepic. W 3 klasie podrozowalo sie, rzecz jasna, mniej konfortowo. W drugiej klasie, pewnie zalezy na kogo sie trafi. Ja trafilem na bardzo fajnych ludzi wiec podroz z ub do pekinu minela blyskawicznie.
27.08.2010
Nasze wrażenia są bardzo pozytywne – tak z wagonu kl 2 jak i 3. A i co tu dużo mówić ważnym czynnikiem zwłaszcza przy dłuższych wyprawach są pieniądze. Czyszczenie wagonów (i toalet) odbywało się na identycznych zasadach w obu klasach. Jedyny minus, który się nam przytrafił w wagonie klasy 3 to taki, że wsiadły (do naszego wagonu) panie handlujące wędzonymi rybami w pociągu – i zapach ten na dłuższy czas pozbawił nas innych doznań zapachowych. Na podstawie poradnika od Pani czekaliśmy kiedy współpasażerowie zaczną się z nami integrować – i szczęście nasze, że miast czekać do skutku – przejęliśmy inicjatywę i potem wspólna integracja przebiegała już bardzo dobrze. Sądzę, że udało nam się też obalić pewien mit, który można znaleźć np w internecie, ale też od pasażerów, że turyści z zagranicy tylko piją i rozrabiają. Nie, nie tylko piją i rozrabiają – o czym świadczyć mogą liczne, fajne kontakty, które zawarliśmy w pociągach. Cała czwórka twierdzi, że gdybyśmy wyruszyli ponownie – to wybralibyśmy dokładnie taki sam sposób podróży. Na pewno klasę 3 można odradzić komuś kto jedzie tylko by w czasie podróży odpocząć. Jeżeli jednak ktoś chce poznać jak wygląda jazda koleją transsyberyjską to polecamy właśnie klasę 3. Jako podsumowanie przytoczę słowa polaka o. Andrzeja, u którego zatrzymaliśmy się w kościele w Ułan Ude: Oczywiście jechaliście Panowie plackartą, bo to najlepszy sposób podróży.
31.07.2010
Podroz pociagiem do Irkucka byla chyba najbardziej niezapomnianym przezyciem. Bardzo podobala nam sie jazda 3 klasa, spotkalismy przesympatycznych i otwartych ludzi, ktorzy pomimo bariery jezykowej starali sie nawiazywac z nami kontakt. Bylismy jedynymi nie-Rosjanami w naszym wagonie,wiec cieszylismy sie szczegolnym zainteresowaniem. Grajac w karty, jedzac wspolne posilki czy zartujac z innymi podroznymi moglismy naprawde poczuc ducha Rosji.
Nastepne odcinki, Irkuck-Ulan Bator (a dla nas tak naprawde Irkuck-Nauszki) czy tez Ulan-Bator-Pekin pokonalismy w zupelnie innych warunkach. Musimy przyznac,ze komfort i wygoda byla znakomita odpowiedza na nasze zapotrzebowania wynikajace z lekkiego zmeczenia intensywna podroza.
20.07.2010
After many weeks of quiet in the countryside of Mongolia, even Switzerland is hard, and I will be getting into the high mountains as soon as possible! Meanwhile: my trip platzkartny was wonderful and I would easily do it again and again. The first 3 days I was adopted by 5 Russian sailors, and after that families of Uzbeks. My Russian started to return very slowly but communication was no problem. The countryside was beautiful.
I had a great time in Moscow, but VERY expensive and very hot. No problems getting train ticket, and on to the train, everyone very friendly and helpful. It was a terrific trip, and except for Ulan Ude, perfect in every way! Platzkartny is really the way to go! Thanks for all the help.
13.07.2010
I have given your name and agency address to others. I will be returning to Mongolia in 2011, and while giving your name to others, really urged them to use platzkartny. It was great!
13.07.2010
Roznicy miedzy 2 a 3 klasa w pociagach rosyjskich nie ma. Nie wiadomo na kogo sie trafi w przedziale zarowno 2 klasy jak i 3 klasy – mam na mysli wspoltowarzyszy podrozy.
13.06.2010
Podróż minęła bardzo spokojnie. Ogólnie wyjazd bardzo udany. Trzecia klasa, jak to trzecia klasa luksusów nie ma, ale oceniam to doświadczenie pozytywnie. Rosjanie wręcz twierdzili, iż trzecia klasa jest dużo bezpieczniejsza niż kupe, zdarza się w niej mniej kradzieży i wszelakich nie miłych sytuacji. Różnica między kupe a plackartnymi miejscami nie jest, aż tak duża jak różnica cen. Także ze swojej strony polecałbym trzecią, ewentualnie pierwszą z oddzielnym przedziałem znaczy dla dwóch osób, wtedy różnica komfortu powinna być odczuwalna.
10.06.2010
Podróż do Tomska przebiegła bardzo sprawnie i bez żadnych problemów. Jechałem wagonami plackarta i uważam, że nie ma nic bardziej bezpiecznego – wszyscy się nawzajem widzą.
08.06.2010
Taka podróż to niezywkła przygoda, az nie chciało sie wychodzic z pociągu w Irkucku. Wydaje mi sie, ze 3 klasą jedzie się najciekawiej, mozna pogadac z normalnymi ludzmi jak i dobrze sie z nimi pobawić… W drugiej i pierwszej jedzie sie w izolacji od innych pasażerów wiec wydaje się to mniej atrakcyjne zwłaszcza, gdy szuka sie przygody. Generalnie większość pasażerów jest kulturalna i wzajemnie sie szanuje czego znakiem jest choćby cisza, gdy juz czesc pasazerow poszła spać. Z odbiorem biletów nie było problemów.
03.06.2010
Wszystko przebiegło sprawnie i bez problemowo, sama podróż przebiegała w miłej, wręcz rodzinnej atmosferze, zaś wagony plackartne są dużo lepsze i wygodniejsze niż mogłoby się wydawac na pierwszy rzut oka.
29.05.2010
Co do pociągów to III klasa nie jest męczącą opcją, nieco lepszą obsługę mają rosyjskie wagony niż mongolskie.
21.05.2010
Podroz przebiegla bez wiekszych problemow. Zarowno wagony drugiej i trzeciej klasy byly bardzo komfortowe. Co do Rosji, niestety utwierdzilysmy sie w przekonaniu, ze jest to jedyne takie dowiadczenie i raczej tam nie wrocimy, natomiast Mongolia po prostu nas zauroczyla.
17.05.2010
Warunki w pociągu odpowiadały mniej więcej mojemu wyobrażeniu o nim, więc przejazd 3-klasą oceniam dobrze. Mili ludzie, przyjemna atmosfera. Z miejsc byliśmy zadowoleni – wprawdzie były to miejsca w ostatnim boxie przy toalecie, ale nie okazało się to być w jakikolwiek sposób uciążliwe (jak sugerował to przewodnik który zakupiłem przed wyjazdem).
09.04.2010
Pociąg czysty i wygodny, boczne miejsca okazały się ( w naszej ocenie) lepsze niż te w 4ce. Jeśli będziemy jeszcze kiedys jechać przez Rosję, również zdecydujemy się na klasę trzecią.
Pociąg Ułan Ude – Ułan Bator rewelacja. Jednak w całym wagonie były tylko trzy Rosjanki, mielismy szczęście, bo dwie z nich jechały w naszym przedziale:). Pozostali to turyści z Europy Zachodniej, dlatego do serca bardziej przypadła nam trzecia klasa :).
29.03.2010
Podróż wspaniała, było super, co zaskakujące (jeśli chodzi o nasze załatwianie spraw na ostatnią chwilę) obyło się bez większych perturbacji. Uważamy, że podróż płackartą jest lepsza i bardziej interesująca niż kupiennym. Spotkaliśmy wielu przyjaznych nam ludzi, było wesoło i bezpiecznie. Wagony bardzo dobrze pilnowane (reżim prawie jak w armii :-) )
20.03.2010
Podróż pociągami zarówno w 2 jak i w 3 klasie była ok. Rosyjska kolej jest b. dobrze zorganizowana, punktualna i czysta.
15.03.2010
Podziel się swoją opinią. Pomożesz nam i podróżnikom w organizacji i przygotowaniach do podróży.